niedziela, 23 kwietnia 2017

LETNIE WYZWANIE #1



TAK, TO JA..

Nowy rok- miały być nowe postanowienia. Ja nigdy nie miałam żadnych postanowień, u mnie nie ma słów " od jutra, od poniedziałku, od nowego roku". Jest tu i teraz. A jak jest u Ciebie? Odkładasz "to" na potem, czy działasz jak ja? Niestety u mnie jest tak, że ćwiczę, potem kilka dni wolnego, i tak nieustannie... Dzień w dzień uczę się systematyczności.

Na czym mi zależy? Aby w lato nie wstydzić się swoich nóg oraz brzuszka! 


- Roksana, ale Ty już jesteś chuda! 
- Tak, ale chcę bez zakrywania ciała wyjść na plażę. Bez wstydu i krępowania wychodzić w obcisłych sukienkach.




W poście - jak schudłam - wspominałam, że ćwiczę nie na lato, a na całe życie. I tego się trzymam, tylko do lata chcę więcej ćwiczyć, z podwojoną siłą.

Patrząc na kilka miesięcy wstecz- już wiele się zmieniło. Nie przepadam już za słodyczami, a jak już coś jem, to nie muszę zjadać całego opakowania, a dawniej tak było. Piję dużo wody, ale i tak nie tyle ile bym chciała. Jem dużo owoców i warzyw, robię różne shake (zero cukru, czasem trochę mleka). Ograniczam kawę, a jak już piję to bez mleka. Cukru z kawy się nie pozbędę. Nie jem codziennie kurczaka, ryżu i warzyw. Staram się jeść różnorodne dania, aby mi się nie znudziło. Kiedyś w ogóle nie jadłam śniadania, a teraz nie wyobrażam sobie dnia bez porannego omleta lub jajecznicy <3

Co tydzień będę wstawiać różne zdjęcia: jedzenia, ćwiczeń i sylwetki. Jak znajdę centymetr to zmierzę się, choć dawno tego nie robiłam.. :o

Przez ostatni miesiąc nie chodziłam na siłownie. Powód jest prywatny. :) Lecz to nie oznacza, że nie ćwiczyłam. Więc gdzie robiłam trening?  W domku! Wszystko jest w normie, jedynie zarys brzucha nie jest taki, jak miesiąc temu.
Ale naprawię to! 

W sumie już dziś zaczęłam dokładnie patrzeć co jem i piję oraz zrobiłam trening nóg, ale czas liczę od jutra, czyli:

68 DNI ( 2 miesiące i 7 dni ) ; 24 kwietnia X  1 lipca 

Czas zmian! Czas na piękną letnią sylwetkę! Na zgrabne nogi, płaski brzuch i piękne ramiona! Spokojnie, tyłek też będzie, ale nie skupiam się na samych przysiadach. :)




Od czego zaczynam ćwicząc?

ROZGRZEWKA- i teraz można sobie przypomnieć szkolny WF :) Rozgrzewka podwyższa naszą temperaturę i przygotowuje nasze ciałko do mocnego wysiłku. Jest niezbędna, by nie doznać kontuzji.  Pobudzamy organizm i lecimy dalej :)



CARDIO- gubimy niepotrzebne kilogramy i poprawia nam się kondycja. Tylko na siłowni? NIE! To może być wieczorne lub poranne bieganie, jazda na rolkach czy rowerze, pływanie i zwykły, długi spacer. Nie bójmy się wyrazu bieganie i cardio- bo dobrze wykonywane nie zaszkodzi tylko pomoże nam w dążeniu do wymarzonej sylwetki.


ĆWICZENIA NA RÓŻNE PARTIE CIAŁA- w każdym dniu ćwiczę co innego, bo każdy mięsień musi mieć czas na regenerację. Ile kg podnoszę, ile razy i ile serii zależy ode mnie, a to ile Ty możesz podnieść od Ciebie. Pamiętaj, by nie przesadzać i nie ćwiczyć na pokaz.
Poniżej pokażę Ci, jakie ćwiczenia już testowałam lub jakie filmiki najbardziej lubię.

(Jeżeli nie masz hantli użyj butelek wody itp. )









ROZCIĄGANIE- muszę? TAK! I to zawsze. Po ciężkim treningu nasz organizm potrzebuje odpoczynku i wyciszenia. Jest to lek na zakwasy!



Dopasuj pod siebie ćwiczenia :) Te podane przeze mnie są tylko drobną podpowiedzią. Pamiętaj o zdrowym odżywianiu! Czekam na wiadomości i zdjęcia :)

3 komentarze:

  1. Ciekawy wpis! :) Zapraszam do siebie :)
    xcapableofanything.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zaczęłam cwiczyc dwa i pół tygodnia temu z nudów. Na szczęście ciągnę to dalej. ;) Też lubię niektóre zestawy pokazane przez ciebie. <3
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny wpis :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń