sobota, 3 czerwca 2017

Mija miesiąc, kolejny- już piąty. Proszę, tylko nie miej mi za złe, że cię tak często nie odwiedzam. Nie mam siły. Mam odwagę, ale siły mi brak. Nogi mi się uginają, tracę zmysły. Nie potrafię. Dziś to zrobiłam i przez to piszę. Mam nadzieję, że to słyszysz. 
Zawsze, gdy potrzebuję pomocy to rozmawiam z Tobą. Mam nadzieję, że jesteś w dobrym miejscu, bo się martwię. Chcę zobaczyć, ale jestem jeszcze za młoda na bilet tam, do Ciebie… Do tego pięknego miejsca, bez tych problemów tu. Wiem, że już chodzisz, że wyleczyli Cię tam, bo tu nie chciałeś sobie pomóc, choć prosiłam Cię.
Jesteś silny, kocham Cię za to. Nigdy się nie poddam dzięki tobie. Przez tyle lat robiłeś dosłownie wszystko. Twoja żona nic nie musiała sama robić, jednak teraz jest wszystko na jej głowie, i nikt nie chce jej pomóc. Na święta nie była sama, bo miała NAS- rodzinę, ta rodzina, która powstała z twojej krwi. Mam Twój charakter, ten charakter nie zawsze dobry. Zawsze sobie poradzę.  Nauczyłeś mnie wszystkiego. Nic nie musiałeś robić, ja patrzyłam się na Ciebie jak w obrazek.
Wiesz co mnie najbardziej boli? Tracę kontakt z bliskimi. Przecież tak nie miało być. Inaczej sobie wyobrażałam sobie nasze relacje. Rodzeństwo? Ono się tak nie zachowuje. Jestem sama i dalej będę.  Ale nie tak jak Ty. Ty nas miałeś wokół, ale rzadko swoje dzieci, lecz wiem, że gdyby była taka potrzeba, każdy z nas oddałby życie za Ciebie. Tak jak ty poświęciłeś zdrowie dla nas. Obiecałam Ci, że zobaczysz moje dzieci, tak będzie, na pewno. Chcę tego, tak jak Ty. W sumie sam doskonale wiesz jak to jest, gdy Ty coś robisz dla innych, ale i tak jesteś najgorszy. 
Chcę byś był dumny ze mnie. Zobacz ile osiągnęłam już w tak krótkim czasie. Tylko proszę daj mi tą siłę, bo czasem nie wyrabiam. Wszystko co robię, robię to dla was. Dla mojej rodziny. Tylko brakuje mi ich wsparcia, bo Twoje mam. Zawsze o mnie dbałeś. Jak byłam mała codziennie chodziłam do Ciebie po dwa złote na chipsy i gumy, te z tatuażami. Teraźniejsze dzieci nie wiedzą o co chodzi…
Jesteś dla mnie wojownikiem. Moim autorytetem. Każdy się Ciebie bał, broniłeś swoich. Nie pozwalałeś sobie na łamanie zasad.  Zasady, w których ja żyję. Dlatego mam ten szacunek. Nigdy nie splamię naszego nazwiska. Pamiętasz chyba, jak Ci mówiłam, że będę miała Twoje nazwisko. Gdy tak będzie, wtedy osiągnę największe sukcesy. Chcę abyś był ze mnie dumny, chociaż Ty. Bo ja jestem dumna z tego co zrobiłeś dla nas. 
Rodzina jest dla mnie najważniejsza. Każdy po kolei: Mama, Tata, Agata, Nadia, Babcia Halina i Irena, Moja chrzestna i chrzestny, Wujek Jarek, Bartek, Kamil, Ciocia Asia, Anita, Justyna, Oliwka, Moi bracia: Mati, Dominik, Patryk. Nie wyobrażasz sobie, jak ja ich kocham… W sumie Twojej miłości do nas nikt nie przebije. 
Ciężko mi bez Ciebie. Wchodzę do naszego domu rodzinnego, przemierzam przez przedpokój, dochodzę do pokoju, spoglądam w prawo. Widzę tam Ciebie mówiącego „czym przyjechałaś?”. Ale to tylko moja głowa, nie potrafię tam chodzić. Chcę żebyś wrócił do mnie i mnie wspierał. 
Prosiłam Cię, abyś dał sobie pomóc. Ale Ty nie chciałeś. Chciałeś już umrzeć. Byłam przy Tobie do ostatniej chwili. Nie mogłam się  z tym pogodzić. Dla mnie żyjesz, nie jesteś na cmentarzu. Jesteś w lepszym miejscu, bez cierpienia, które trwało 7 lat.  Dziękuję Ci za to, że jestem.


Kocham Cię, dziadku

piątek, 5 maja 2017

Szanujesz się?

Na pewno niejedna kobieta wie, że dziewczynom jest gorzej na świecie. To jest bolesna dla nas prawda. Szybkie uzasadnienie.
Facet ma codziennie inną laskę w łóżku --- > chwali się tym, bo chce być lepszy od innych i wychodzi mu to, bo jego koledzy mu gratulują i mówią "oby tak dalej".
(Nie jestem feministką!)
Kobieta przespała się z pewnym facetem- już jest nazywana kurwą. A co dopiero laska, która sypia co tydzień z facetami, nie wspomnę o codziennym ekhm...

Czemu tak jest? Bo to się już przyjęło. Chyba wiecie, że dziewczyny bardziej się przejmują wszystkim i zazdroszczą innym- plotkują. Powiem coś jednej koleżance i ona ma nikomu tego nie powtarzać, lecz nie wytrzymuje tego napięcia i mówi komuś #domino
Faceci nie muszą się przejmować obraźliwymi słowami na ich osobę (chyba że od wściekłej laski :D). Czy słyszeliście kiedyś określenie "on się szanuje"? Zazwyczaj "szanowanie się" dotyczy kobiet, bo mężczyźni mogą wszystko.

NIE BĄDŹMY BUTELKĄ WODY ZA 2 ZŁ, KTÓRĄ PO WYPICIU SIĘ WYRZUCA

Łatwo ją zdobyć, wypić i wyrzucić. Jeśli taka nie jesteś to dobrze. Jeżeli taka jesteś, to radzę Ci, zmień się, bo faceci nie lubią łatwych dup.

SEKS PO ŚLUBIE

Kiedyś to zdanie było święte. Spanie ze sobą bez ślubu to było coś nie do pomyślenia. Jak tak można? Wstyd! Wstyd iść do kościoła, do spowiedzi ;)
Tak było dawniej, a teraz dużo się zmieniło. Oczywiście, że są takie osoby, które są "czyste" to ślubu, ale to małe %.
Każdy ma inne zdanie na ten temat. Jeden ma to gdzieś, w jakim wieku z kim i gdzie zrobi swój "pierwszy raz" a inny czeka na "tę" osobę. Pamiętajmy o swojej wartości.

NIECH ROBI, CO CHCE! CO CIĘ TO OBCHODZI.

Nie można żyć czyimś życiem. Trzeba żyć swoim. Pamiętajcie, że zawsze dla jakiejś grupy społecznej będziemy się nie szanować, bo mamy dziury w spodniach, bo nosimy szpilki, bo mamy mocny makijaż, bo mamy kolczyki, bo nosimy spódniczki.

Szanujmy się i siebie nawzajem.
I pamiętaj chłopczyku, zaliczanie codziennie innej laski nie zrobi z Ciebie mężczyzny :) Jakaś kobieta chce faceta, który nie zliczy, ile miał kobiet w łóżku?

WPADNĘ NA INSTA ZOBACZYĆ FAJNE DUPY

Tak nie jest? :)
Jeżeli na zdjęciu jest coś więcej niż CYYYCKI to okej. Temat na osobny post :)




I też pamiętajmy, że szczupłe dziewczyny pozwalają sobie na więcej w internecie.;)




niedziela, 23 kwietnia 2017

LETNIE WYZWANIE #1



TAK, TO JA..

Nowy rok- miały być nowe postanowienia. Ja nigdy nie miałam żadnych postanowień, u mnie nie ma słów " od jutra, od poniedziałku, od nowego roku". Jest tu i teraz. A jak jest u Ciebie? Odkładasz "to" na potem, czy działasz jak ja? Niestety u mnie jest tak, że ćwiczę, potem kilka dni wolnego, i tak nieustannie... Dzień w dzień uczę się systematyczności.

Na czym mi zależy? Aby w lato nie wstydzić się swoich nóg oraz brzuszka! 


- Roksana, ale Ty już jesteś chuda! 
- Tak, ale chcę bez zakrywania ciała wyjść na plażę. Bez wstydu i krępowania wychodzić w obcisłych sukienkach.




W poście - jak schudłam - wspominałam, że ćwiczę nie na lato, a na całe życie. I tego się trzymam, tylko do lata chcę więcej ćwiczyć, z podwojoną siłą.

Patrząc na kilka miesięcy wstecz- już wiele się zmieniło. Nie przepadam już za słodyczami, a jak już coś jem, to nie muszę zjadać całego opakowania, a dawniej tak było. Piję dużo wody, ale i tak nie tyle ile bym chciała. Jem dużo owoców i warzyw, robię różne shake (zero cukru, czasem trochę mleka). Ograniczam kawę, a jak już piję to bez mleka. Cukru z kawy się nie pozbędę. Nie jem codziennie kurczaka, ryżu i warzyw. Staram się jeść różnorodne dania, aby mi się nie znudziło. Kiedyś w ogóle nie jadłam śniadania, a teraz nie wyobrażam sobie dnia bez porannego omleta lub jajecznicy <3

Co tydzień będę wstawiać różne zdjęcia: jedzenia, ćwiczeń i sylwetki. Jak znajdę centymetr to zmierzę się, choć dawno tego nie robiłam.. :o

Przez ostatni miesiąc nie chodziłam na siłownie. Powód jest prywatny. :) Lecz to nie oznacza, że nie ćwiczyłam. Więc gdzie robiłam trening?  W domku! Wszystko jest w normie, jedynie zarys brzucha nie jest taki, jak miesiąc temu.
Ale naprawię to! 

W sumie już dziś zaczęłam dokładnie patrzeć co jem i piję oraz zrobiłam trening nóg, ale czas liczę od jutra, czyli:

68 DNI ( 2 miesiące i 7 dni ) ; 24 kwietnia X  1 lipca 

Czas zmian! Czas na piękną letnią sylwetkę! Na zgrabne nogi, płaski brzuch i piękne ramiona! Spokojnie, tyłek też będzie, ale nie skupiam się na samych przysiadach. :)




Od czego zaczynam ćwicząc?

ROZGRZEWKA- i teraz można sobie przypomnieć szkolny WF :) Rozgrzewka podwyższa naszą temperaturę i przygotowuje nasze ciałko do mocnego wysiłku. Jest niezbędna, by nie doznać kontuzji.  Pobudzamy organizm i lecimy dalej :)



CARDIO- gubimy niepotrzebne kilogramy i poprawia nam się kondycja. Tylko na siłowni? NIE! To może być wieczorne lub poranne bieganie, jazda na rolkach czy rowerze, pływanie i zwykły, długi spacer. Nie bójmy się wyrazu bieganie i cardio- bo dobrze wykonywane nie zaszkodzi tylko pomoże nam w dążeniu do wymarzonej sylwetki.


ĆWICZENIA NA RÓŻNE PARTIE CIAŁA- w każdym dniu ćwiczę co innego, bo każdy mięsień musi mieć czas na regenerację. Ile kg podnoszę, ile razy i ile serii zależy ode mnie, a to ile Ty możesz podnieść od Ciebie. Pamiętaj, by nie przesadzać i nie ćwiczyć na pokaz.
Poniżej pokażę Ci, jakie ćwiczenia już testowałam lub jakie filmiki najbardziej lubię.

(Jeżeli nie masz hantli użyj butelek wody itp. )









ROZCIĄGANIE- muszę? TAK! I to zawsze. Po ciężkim treningu nasz organizm potrzebuje odpoczynku i wyciszenia. Jest to lek na zakwasy!



Dopasuj pod siebie ćwiczenia :) Te podane przeze mnie są tylko drobną podpowiedzią. Pamiętaj o zdrowym odżywianiu! Czekam na wiadomości i zdjęcia :)

wtorek, 18 kwietnia 2017

Moneta zmienia człowieka?

Pieniądze pozwalają na więcej, jednak warto pamiętać, by nie zatracić się w luksusie.  Zdarza się, że człowieka zmienia  samo dążenie do bogactwa, przykładowo uniżanie się przed innymi co powoduje utratę własnej godności.

Ile razy pieniądze przekonały kogoś "nie chce mi się" na "dobra, zrobię to"?



Jakie myśli błędnie nas prowadzą?

  • Do bogactwa prowadzą studia

  • Wspominamy przeszłość, bo "kiedyś było lepiej", zamiast planować lepszą przyszłość


Chcemy mieć lepiej, ale...
  • Chodzimy do monotonnej pracy, której nienawidzimy, zamiast robić to, co się lubi bądź kocha

  • Nie spełniamy marzeń

  • Nie podnosimy wysoko poprzeczki/ nie lubimy wyzwań 




Moje dzisiejsze TOP 20 osób, które przeszły "lekką" metamorfozę. Niektórych naprawdę nie da się poznać. Zapraszam :) 



 20. Dorota "DODA" Rabczewska 









19. Christina Aguilera 







 18. Anna Lewandowska







17. Agnieszka Jastrzębska








16.  Ewa Minge








15.  Radosław Majdan 








14. Krzysztof Ibisz 








13.  Tom Cruise








12. Mickey Rourke 








11. Małgorzata Rozenek- Majdan








10. Renee Zellweger 








9. Natalia Siwiec








8. Cristiano Ronaldo







7. Kayah








6. Bruce Jenner








5. Monika Pietrasińska 








4. Kylie Jenner









3. Kim Kardashian-West








2. Donatella Versace 








1. Paulla












Moim zdaniem, większa ilość pieniędzy pokazuje prawdziwe oblicze człowieka. A Wy jak uważacie? Chciałabym bardziej rozwinąć powyższy post i do tego potrzebuję Waszej opinii na ten temat :) 








































niedziela, 9 kwietnia 2017

Idąc za innymi nie zmienisz świata

Być sobą czy udawać kogoś? Niejedna osoba boi się zrobić krok do przodu: „bo co inni powiedzą”. Najlepiej podporządkować się pod „innych”. Po co być kimś oryginalnym i wyjątkowym, skoro wtedy dotykają nas okrutne słowa. Lepiej być zwykłym człowiekiem, słuchać tych, których nie chcemy słyszeć, patrzeć na tych, których nie chcemy widzieć, narzekać na swój wygląd, leżąc ze słodyczami i telefonem w ręku, zarabiać jak inni zarabiają, pracować tak jak większość.
A co, jeśli ja tak nie chcę? Robię to, co lubię i kocham i nie obchodzą mnie inni. Nie leżę na łóżku, wzdychając „chcę wyglądać jak ona”, chociaż wiem, że prawie wszystkie laski z Internetu nie wyglądają już tak pięknie w rzeczywistości…


Jestem śliczną dziewczyną, jednak ludzie mówią, że jestem  „pewnie głupia”, plastikowa,  nic nie mam w głowie, po prostu głupia blondyna


Jestem szczupła, ale mam fajny tyłek i biust- kim jestem? „dziwka! Na pewno się puszcza, nie ma innej opcji”

Dostałam lepszą ocenę, ale nie pochwalę się, bo usłyszę, że ściągnęłam, przecież to niemożliwe, abym nauczyła się na dobrą ocenę

Kupiłam nowy samochód, ale nie mogę go pokazać, bo ludzie nazwą mnie blacharą, i że żyję za pieniądze rodziców, bo nie mogłam sama zarobić i odłożyć kasy na własne auto

Zaczęłam pracować w największej polskiej firmie, lecz nie powiem nikomu, bo dostałam pracę po znajomości, bo to, że skończyłam dobre studia i mam doświadczenie w ogóle się nie liczy

Jestem w związku z 10 lat starszym mężczyzną i mówią mi, że lecę na kasę, bo taka różnica wieku jest niemożliwa

Zakochałam się w młodszym mężczyźnie- jak tak można? Nienormalne, nie mogę się pokazać z nim do ludzi.

Zaszłam w ciążę w wieku 18 lat, ile mogłam tyle ukrywałam, bo tylko słyszałam, że się puściłam z kimś na imprezie, że jestem prostytutką i nie poradzę sobie w życiu. A po kilku latach mam studia i wspaniałe dziecko oraz męża.

Jestem fotogeniczna- i tak słyszę zarzut fotoszopa.

Chcę, żeby było lepiej w kraju, więc idę na wybory. A większość tych, co nie idą, mają później najwięcej do gadania.. J

Hejtowanie i obrzucanie błotem jest super i prawdziwe! Jakie kompleksy? Jaka zazdrość?
Chcesz coś zmienić? Nie patrz na innych, patrz tylko na siebie. Każdy jest wyjątkowy.
Chcesz być rozpoznawalny? To wyróżniaj się i nie podążaj za wszystkimi.
Trzeba mówić głośno to co się czuje i myśli, inaczej wciąż będzie bez mian, jak dotychczas.
Dziewczyny nie patrzcie na te piękne laski z instagrama, bo wy- naturalne- wyglądacie 100 x lepiej od nich.  W Internecie oszukasz, lecz w rzeczywistości nie.

A Wy mężczyźni nie dajcie się oszukać…  :) 



Na zdjęciach piękna i naturalna Soraja 

środa, 5 kwietnia 2017

Końca początek

Ja byłam tą pierwszą. Patrząc w jej oczy będziesz sobie przypominał moje, błękit oceanu, twoją szarość… Dotykając ją będziesz pamiętał o moich malutkich dłoniach, które zawsze ogrzewałeś, gdy było mi zimno. Głaskając ją po włosach będziesz kojarzył moje blond zniszczone włosy, które kochałeś, a najbardziej związane. Gdy ona będzie się malować będziesz sobie przypominać, jak mówiłeś mi, że nie potrzebnie się maluje, że bez makijażu jest mi lepiej. Gdy ona będzie ci robić obiad, przypomnisz sobie pewnie, jak robiłam ci śniadanka, obiady czy białko, no i kanapki do pracy. Żadna ci nie zastąpi tej malutkiej i wrażliwej Roksanki. Nie ma takiego drugiego charakteru niż mój. Mam wady jak każdy, ale trzeba umieć ze sobą być pomimo tych wad. Trzeba walczyć o to, co się kocha. Jesteś mój na zawsze, a ja twoja. Tak było, jest i będzie, bo takiej miłości się nie zapomina, nigdy. 



Już nie chcę spoglądać w twoje oczy. Nie chcę słyszeć twojego głosu i oddechu. Nie chcę czuć twego dotyku.  Jestem trochę słabsza, chudsza i bledsza, ale jak widać dam radę żyć bez powietrza. I to przeszywające uczucie spadającego w głębie ciała, spadam jak lekkie piórko… Ale nie na dno. Wypadają ze mnie moje błędy, grzechy i problemy.  Rękoma sięgam do gwiazd, bo tam widzę swoje przyszłe szczęście. Lecą godziny a ja tracę oddech- topię się.  Nie potrafię się uratować. Nic mnie nie trzyma, tylko, gdy patrzę do góry widzę piękno… Gdzie jest teraz radość czy smutek? Nie ma nic. Nie posiadam żadnych uczuć.  Są pewnie granice, których nigdy nie można przekroczyć.  Nie można wstrzymywać tego w sobie, nieważne jest co powiedzą ludzie. Trzeba wydusić to z siebie, wtedy to wszystko wypływa i jest lżej. O tęsknocie nie ma mowy, nie tęsknię już długo i nie będę.  Wyobraź sobie, jaki to musiał być strzał w małe serce… Coś się skończyło, wypaliło i nic już nie pomoże, nikt tego na nowo nie podpali. Ktoś pomyśli: „gdzie ta silna dziewczyna?”, tutaj jestem! Tylko coś mnie uwięziło i nie mogę się wydostać…  Teraz coś pękło, to chyba serce.  Krzyczę, ale nikt mnie nie słyszy.  To wszystko zatruwa moje ciało. Ostatnio myślałam, że już będzie dobrze, ale znów leciałam w dół. Te bliskie osoby odchodzą, a wraz z nimi radosne i smutne chwile. Ten otaczający mnie strach, przez który nie mogę funkcjonować jak dawniej. Jestem wielką zagadką i tajemnicą, a to wszystko nie jest takie proste. Chcę coś zmienić, ale ta przeszłość mnie blokuje. Niektórzy się mną bawią- dostają nową, a po jakimś czasie wyrzucają do śmieci. Fajnie jest patrzeć, jak ktoś cierpi. Jestem cicha i spokojna, liczy się dla mnie szczęście innych. Nie chcę nic w zamian, tylko prawdziwej miłości, bo rodzinę i przyjaciółkę mam. Nie chcę o nim zapomnieć. Widzę te bolesne sytuacje i słyszę te krzywdzące mnie słowa. Coś mi mówi:” daj mu szansę”. Ale to ja jestem ta najgorsza. Zaniedbałam się.  Z biegiem czasu to widzę. Mniej piszę, mniej udzielam się.  Nikt nie może nas ograniczać… Upadłam- to najgorsze. Po upadku tak szybko nie wstanę, ale obiecuje, że jak się podniosę to z podwójną siłą.

Chcę być szczęśliwa i nauczę się tego bez tej osoby. Jestem młoda i codziennie uczę się życia, bo to jest dla mnie najważniejsza szkoła. Nie mogę się poddać, ale to jest czasem silniejsze ode mnie. Czasem są dni, jak te, gdy nie mam siły na nic, ale piszę. Wiem, że jeszcze osiągnę w życiu wiele i nikt mnie nie powstrzyma. Tylko chcę prawdziwej i szczerej miłości, bo resztę już mam. 


środa, 15 marca 2017

Chcę umrzeć


Śmierć. Kiedy umarłbyś, wtedy zrozumieliby jak się czułeś.. wtedy odkryliby, że ty potrzebowałeś ich, a oni mieli własne, "ważniejsze" sprawy. Wtedy właśnie by żałowali i chcieliby cofnąć czas. Ale już za późno..
Chcesz zniknąć z tego świata? A zastanawiałeś się co za tym się ciągnie? Myślisz pewnie, że jesteś odważny, bo samobójstwo jest trudne, nie każdy się tego podejmie. Fakt, tylko tchórze. Dlaczego ich tak nazywam? Boją się życia, boją się rozwiązywania problemów. Pomyśl o Twoich bliskich. Co oni by zrobili, gdybyś nagle zniknął.
Piątek wieczór. Nie wracasz do domu na wyznaczoną godzinę. Rodzice się nie martwią, bo jesteś odpowiedzialny i mają do Ciebie zaufanie, a zresztą mają swoje problemy, zmęczeni są pracą. Mija godzina, a po niej kilka następnych. Ciebie nadal nie ma. Rodzice zaczynają panikować. Dzwonią do Twoich znajomych, przeszukują internet.. lecz nikt nic nie wie.
Nagle ktoś puka do drzwi... Zaczynają się cieszyć bo myślą, że to Ty. Jednak mylą się- to policja. Znaleźli ciało leżące przy rzece, uważają, że to Ty. Wygląda to na "świadomą, chcianą śmierć". Pierwsza reakcja rodziców? Płacz i smutek. Nie wierzą w to. Byłeś ich dzieckiem, dla Ciebie żyli i pracowali. Kochali Ciebie najmocniej ale Ciebie już nie ma, zniknąłeś. Obwiniają się za to, nie poświęcali Ci czasu. Nie wiedzieli, że masz jakiekolwiek problemy. Przychodzi czas pogrzebu. Twoja rodzina nadal nie wierzy, że to zrobiłeś. Leżysz w trumnie. Wokół leżą wieńce. Słychać tylko głośny płacz matki, która Cię urodziła i wychowała. Dopiero teraz widzą, co mogli zrobić, by temu zapobiec. Dopiero teraz wiedzą, jak bardzo ich potrzebowałeś…


Każdy z nas ma samotne dni. Z nikim nie rozmawiamy i nigdzie nie wychodzimy. Jesteśmy smutni. Patrzymy przez okno i widzimy szczęśliwe rodziny. W telewizji ciągle leci to samo. Dobija nas ta szara codzienność. Nie chce nam się nic. Słuchamy dołujących nas piosenek. Wracamy lub zaczynamy nałogi. Papieros za papierosem, kieliszek za kieliszkiem, browar za browarem. Dla niektórych to mało. Niektórzy nie wytrzymują już psychicznie. Tabletki bez recepty na uspokojenie. Nic nie daje! Bierzemy kilka na raz i nic. Może popijemy to alkoholem? A może wezmę żyletkę, nożyczki czy maszynkę i zrobię sobie kreski na rękach, nogach czy brzuchu. Wtedy zacznie lecieć ta czerwona farba..wraz z nią wylecą nasze smutki.
Robimy to wszystko, aby ktoś nas w końcu zauważył i pomógł. Nie jemy, nie pijemy. Topimy się w oceanie łez. Uśmiechamy się- nie dajemy poznać po sobie, że jesteśmy smutni. Zawsze tak było. Jesteś załamany ale nie chcesz rozmawiać o swoich problemach. Chcesz zniknąć z tego świata? Lepiej tak mi nie mów. Nie jestem z tych co piszą: „będzie dobrze, zobaczysz, wszystko się ułoży”. Bo to nie jest takie proste.
Wszystko siedzi w naszej głowie. To od naszej psychiki zależy co się stanie w przyszłości. Zniszczona psychika to koniec nas. Nie pozwólmy na to!
Spójrzmy przez okno.. Świeci słońce lub jest zasłonięte przez chmury. Cieszmy się z każdego dnia i z tego, że Bóg nam pozwolił obudzić się rano. Nie patrzmy na innych tylko na siebie. Nie możemy zmieniać świata, póki nie zmienimy na dobre SIEBIE! Bo to każdy z nas jest wyjątkowy i każdy ma prawo do szczęścia i życia. Wystarczy na nowo poukładać wszystko. Spojrzeć inaczej niż dotychczas na świat, który tak naprawdę jest piękny, tylko ludzie lubią niszczyć to co jest cudne. Nie każdego Bóg obdarował życiem. Wielu ludzi ma problemy zdrowotne lub finansowe, dotykają nas straszne choroby, a my mamy się poddać przez byle co? Przez związek? Przez kłótnie? O nie. Doceniam bardzo te osoby, które są poważnie chore i korzystają z życia na 100%. Wiem, że nie jest łatwo pozbierać się po stracie kogoś lub czegoś. Ale każdy upadek ma nas umacniać i nauczać. Nie możemy zawracać sobie głowy głupotami. Zacznijmy robić to co jest ważne dla nas. Spełniajmy swoje marzenia- każdy je musi mieć! Ja właśnie je spełniam, bo kocham pomagać ludziom. Gdybym miała miliony to przeznaczałabym je na pomoc. Ale ich nie mam, jestem przeciętną dziewczyną, która zmieniła swoje życie i próbuje naprawić swoje otoczenie, a na koniec świat.
Kreski na ciele nie pomogą Ci. Te blizny będą Ci tylko przypominać ten okropny czas. Sama wiem po sobie, nie mam blizn na ciele, tylko w głowie. Uwierzcie mi, że ból psychiczny jest gorszy od fizycznego. Mój przekaz jest do osób, które straciły siły, straciły swoją wysoką samoocenę, straciły wiarę w siebie. Ważna jest radość ze szczęścia innych. Jednak nie róbcie tego błędu co ja, bo ja myśląc o innych zapominałam o sobie. To jest błąd. Warto rozdzielić sobie siebie i innych, siebie stawiając na pierwszym miejscu.
Spójrz w lustro. Wypisz swoje wady i zalety. Spróbuj poprawić te wady i doskonalić zalety, pamiętając, że każdy z nas ma wady. Nikt nie jest gorszy- znów to powtórzę- jesteś najlepszy! Wyjątkowy!


Przedstawię wam jeszcze jedną sytuacje z mojego życia.
Chłopak, około 17 lat z nieciekawą przeszłością. Ojciec alkoholik, bił go i matkę. Jego rodzina to patologia. Palił dopalacze itd. Pewnego wieczoru rozmawiałam z nim-  on wiedział, że ma we mnie wsparcie. Upił się i zaczął się wyżalać. Na koniec oznajmił, że nie chce już żyć. Po kilku godzinnej rozmowie pełnej łez z jego i mojej strony odparł:” Roksana, ja serio chciałem się zabić. Poszedłbym po linę i do lasu. Naprawdę. Sam nie wiem jak to zrobiłaś, ale pokazałaś mi, że warto żyć…” A co ode mnie usłyszał? 100 razy więcej niż tu napisałam…

Ciesz się tym co masz, bo nie każdego Bóg obdarował życiem. Nie marnuj go na głupoty.

Samobójstwo to jest głupota. Jeśli zobaczysz kogoś z bliznami na rękach, porozmawiaj z nim, staraj się mu pomóc. Może akurat on Ciebie potrzebuje. Jeżeli ktoś potrzebuje rozmowy, śmiało piszcie.