niedziela, 19 lutego 2017

Moje największe szczęście

Moje największe szczęście.
W tym momencie żałuje wszystkich negatywnych słów w ich stronę. Ja nadal uczę się okazywać miłość do nich, bo kiedyś to nie było proste. W nerwach wspominałam, że najlepiej z nimi wychodzi się na zdjęciach. Choć mam z nimi mnóstwo zdjęć, żadne z nich nie obrazuje tej wielkiej miłości.

Pewna kobieta jest juz po 40stce, ma piękne długie blond włosy, ogromne morskie oczy oraz to co każdy wie- biust. Najważniejsza osoba w moim życiu. Urodziła mnie, wychowała mnie, wspiera mnie choć jest tak daleko. Jest ze mną choć wyrządziłam jej wiele krzywd. Potrafi dzwonić do mnie codziennie i rozmawiać o byle czym. Umie zwyzywać frajera, który mnie wyzwie. Jestem jej odzwierciedleniem. Jej odbiciem lustrzanym.

Teraz on. Często łysy. Dzięki niemu mam wspaniałe mieszkanie. On mnie uczył samodzielności. Uczył mnie kładzenia cegieł na ścianie za pomocą zwykłego kleju. Rozpieszczał mnie, gdy byłam jedyną córką. Potrafi wprost powiedzieć mi najgorszą prawdę, potrafi wesprzeć jak przyjaciel. Potrafi w środku nocy zadzwonić i płakać opowiadając o swoich problemach. Mimo wszystko go kocham, on wierzy we mnie.

Halincia i Leoś. Boże, jak ja ich kocham. Mam łzy w oczach gdy to pisze. Ręce mi drżą. W jaki sposób ich opisać. Przecież to anioły, choć dziadek nie lubi słyszeć wyrazu kościół. Mieszkałam z nimi tyle lat. Od małolata aż do zbuntowanej czarnowłosej Roksany. Halincia w podstawówce krzyczała na mnie abym zakładała czapkę bo zimno, abym była o 18 w domu, abym zjadła w końcu te śniadanie i pozmywała po sobie. Leoś zawsze rano zostawiał mi swoje cappuccino, a wieczorami robił zajebisty kisiel. A o babcinych lanych kluskach mogę pisać wiersze... Kocham Was. Dziadek już odszedł od nas, po 7 latach choroby. Z babcią są małżeństwem 45 lat. Za dobroć i wytrwałość babcia powinna dostać nagrodę. Zawsze Cie babciu będziemy wspierać,  a o dziadku na pewno nie zapomnimy, nigdy!

Moi bracia. Tak bracia!! M.D.P! Trójca święta. Zawsze mogę na was liczyć. Wiem, że zawsze za mną w ogień pójdziecie. Ja za Wami tez, bez zastanowienia. Mam nadzieje, że nasza więź zawsze taka będzie. Kocham Was, i wiem, że o tym doskonale wiecie. Mamy za sobą wiele lat, piękne chwile, których nie zapomnę. Jesteśmy w papierku jako kuzynostwo, lecz dla mnie jesteście moim rodzeństwem, moimi braćmi, choć rodzonych nie mam. Gdy mi się coś działo, zawsze mogłam na was liczyć- bez wyjątku! To my jesteśmy tym młodym pokoleniem, który będzie dalej szedł z Naszym nazwiskiem. Ja na zawsze już będę waszą malutką niunią, a Wy moimi wspaniałymi, starszymi braćmi. Dziękuję

Ostatnio zdałam sobie sprawę, jak szybko czas leci. Moja malutka kuzynka, Oliwka już nie jest taka mała. Już pisze wypracowania na polskim, już będą się zaczynać nowe znajomości i problemy. Kochamy Cię tak samo, masz w nas wsparcie i to teraz ty jesteś naszą malutką siostrą, za którą pójdziemy w ogień!

Kocham moją całą rodzinę, bez wyjątków. Dziękuję za to, że mam w was wsparcie. Dziękuję za to, że mnie chwalicie. Dziękuję za to, że widzicie we mnie potencjał. Gdyby nie wy, nie wiem co by było….

Dziadziusiu mój kochany, w 47 urodzony.
Przez 7 lat byłeś bardzo wytrwały
Jednak wszyscy wiemy jak te choroby Cie dobijały.
Nigdy nie dawałeś po sobie poznać
Zawsze myślałam ze uda ci się ją pożegnać.

Byłeś człowiekiem cennym
W tych czasach nie znajdę drugiego takiego jak ty
Jesteś moim autorytetem
Zawsze gdy padałam na glebę
Ty podnosiłeś mnie i mówiłeś wszystko ułoży się tam w niebie.

Mój dziadziusiu wraz z twoim odejściem zamknęła się cząsteczka mnie
Nigdy juz nie pokocham kogoś tak wspaniałego jak Ciebie
Jeszcze cztery dni temu wypowiadałeś me imię
Patrzyłeś w me oczy swoimi błękitnymi

Twoje życie jest świadectwem na to
ze życie jest piękne nawet gdy się cierpi
Teraz bez ciebie me dni są szare
i cierpienie mnie gnębi

Ta choroba wykończyła Cie 15-stego
Chociaż przez lata próbowałeś wyjść z tego

Przez te lata ratowała Cie miłość
45 lat małżeństwa dało wam 5 dzieci
i 7 wnuków oraz jednego prawnuka

Wasza miłość jest dla mnie wzorem
Chce oddać Ci hołd tym drobnym utworem
Przekazaliście mi wiele wartości
Chociaż dawniej sprawiałam wam wiele przykrości
Wiesz ze tego żałuje
I wszystko nadrobię, obiecuje!

Dziadziusiu nasz kochany, teraz my-wnuki,
Pokażemy Ci jak odebraliśmy twoje wszystkie nauki
Będziemy dalej budować nasza rodzinę
Nie damy splamić naszego nazwiska choćby mi mieli poderżnąć szyję!

Dalej widzę twoja uśmiechnięta twarz
Bo Cie kocham
Bo tęsknię

Teraz jesteś w moim sercu

I niech każdy wie ze u mnie rodzina jest na pierwszym miejscu!












Stracić kogoś na zawsze to nie to samo, co kłótnia z kolegą z klasy. Ten ktoś nie powróci, nie zobaczysz już go. Odczuwam pustkę. Ból, psychiczny.. Myślę, że to już koniec świata...Że już nie poczuję szczęścia, nie zdobędę tej osoby, która by go zastąpiła. 

Jestem? Byłam silna, dopóki tego nie doświadczyłam. Wrażliwa, to na pewno. Znowu zawitały łzy, których nie było sporo czasu. Znowu setki pytań w mojej głowie, wiele myśli... Czuję ból i gniew.. To moja wina? Nic nie dzieje się bez przyczyny. Lęk i cierpienie. Czy kiedykolwiek będę mogła uśmiechać się? Czy będę mogła żyć, jak wcześniej? Czy nabiorę tyle siły i odwagi na to? Może to, że go nie ma tylko mnie wzmocni?
Tęsknota.. to jest najgorsze. Tęsknisz za tymi chwilami bolesnymi lub przeciwnie, tymi najlepszymi. Zastanawiasz się, co byś zrobiła gdybyś widziała, że on Cię opuści. Nikt Ci tych wspomnień nie zabierze. Ktoś jednak może Ci tą osobę zabrać. Twoją własność. Twoją połowę serca, ciała, duszy. To dzięki niemu jestem tu. Ale teraz go nie ma.. nie będzie go.. Nie obwiniam się za to. Zawsze robiłam wszystko jak najlepiej. Nie jestem perfekcyjna, on to wiedział. Znał mnie bardzo dobrze..



Wiecie jak to jest być nie kochanym? Być ''oddalonym'' od wszystkich. Niby wszyscy Cię kochają, lecz nikt nie zwraca na Ciebie uwagi. Czujesz się odrzucony przez wszystkich. Czujesz że nie chcesz istnieć, że chcesz uciec z tego świata. Ale tam-w niebie- co jest? Będzie lepiej? Nikt tego nie wie.
Wiecie jak to jest stracić wszystko co najcenniejsze? Niektórzy są silni, ukrywają smutek w sobie i udają szczęśliwych. Niektórzy są słabi, słabi emocjonalnie. Nie radzą sobie... Nie możemy dopuścić to takiej sytuacji, gdy ktoś jest samotny i chce odejść z tego świata. Musimy sobie pomagać… Nie jesteśmy przecież tchórzami. Trzeba podnieść głowę do góry, pokazać wszystkim, że jesteśmy silni.

Nie możemy żyć tak. Przecież nie da się żyć w kłótni. Trzeba korzystać z życia póki się je ma.. Życie tak łatwo można stracić... Niektórzy ludzie nie zdają sobie sprawy jak można bardzo szybko stracić wszystko. Powiadają, że nie chcą żyć, że lepiej na świecie będzie bez nich, ale to głupota. Sama tak kiedyś mówiłam, ale przemyślałam to…. byłam w błędzie. Przecież życie jest takie piękne. Nie możemy tracić je na kłótnie, bójki..
Mamy taki piękny kraj.. Gdyby niektóre rzeczy się pozmieniały byłoby jeszcze lepiej. Ja, z biegiem czasu doceniłam to- co mam. Jestem wdzięczna rodzicom za to co mi dali, za to jak mnie wychowali, przecież gdyby nie oni, nie było by mnie tu. Nieważnie jacy by byli… to są rodzice.

Dawniej nie uważałam swojej Mamy za Mamę. Miałam ją gdzieś. Teraz jak o tym myślę to żal mi siebie. Bardzo mi przykro. Wyprowadziłam się od niej. Nie odzywałam się do niej przez długie miesiące. Dla mnie bardzo dużo. Kiedy zobaczyłam jej łzy, wtedy zobaczyłam jak bardzo mnie kocha. Kiedy byłam mała zawsze mi pomagała. Przecież ona mnie urodziła, to moja mama... Rodzice dali nam życie. "Traktuj swego bliźniego jak siebie samego". Niektórzy może nie rozumieją tego znaczenia. Wszyscy na świcie jesteśmy rodziną, jesteśmy potomstwem Boga, a więc czemu nie mamy do siebie szacunku? Kiedy ktoś nie wygląda "normalnie" czyt. jak inni dookoła, to zaczynamy się na niego dziwnie patrzeć, a nawet czasem śmiać? Nigdy tego nie zrozumiem.  Przecież nie ma gorszych, wszyscy są równi. Niektórzy mają jasną karnacje-niektórzy ciemną, niebieskie oczy-brązowe oczy, wysoki-niski...

6 komentarzy:

  1. Piekne napisane ... jestes wielka wiem co czujesz tez starcilam taka osobe bliska jak Ty . Trzeba dalej zyc tesknota jest okrutna ale dzieki ludziom ktorych mamy do okola wszystko sie zmieni i dla nich bedziemy lepsi a o tych ktorzy sa na gorze nigdy nie zapomnimy i on o Tobie tez nie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale to co napisałaś to arcydzieło. Siedzę i ryczę, bo czuję się bardzo źle z tym, że nie umiałam docenić mojej rodziny i uświadomiła mi to obca osoba... Dziękuję, że to napisałaś, serio. Ogromnie mi pomogłaś. Powodzenia! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi teraz łzy lecą, dziękuję bardzo za taki cudny komentarz <3

    OdpowiedzUsuń
  4. O rety! Aż się wzruszyłam! Pięknie to napisałaś! Dziecko, które jest tak wdzięczne swoim rodzicom to skarb!
    Muszą być z Ciebie bardzo dumni, tak jak Ty z nich. Jesteś dobrą osóbką Roksii, masz duże serduszko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kochana bardzo Ci dziękuuuuuuje :*

      Usuń